GOKARTY Wrocław Racing Center – największy halowy tor kartingowy na Dolnym Śląsku. Szeroka flota gokartów, czystość i bezpieczeństwo na najwyższym poziomie!

2Heats

NOWOŚĆ – 2Heats – zawody otwarte

Forma zawodów:
– Kwalifikacje – 1 okrążenie pomiarowe
– Wyścig A – 12 okrążeń
– Wyścig B (klasyfikacja po Wyścigu A) 18 okrążeń + Pit Stop

Koszt: 100 zł
Zapisy: 662 701 300 lub biuro@torkartingowy.eu

Wyniki:
Ostatnie przetarcie przed 2 Runda MP Tobikart 2018

22 zawodników zmierzyło się we wtorkowym 2Heats. Cześć uczestników traktowało zawody jako ostanie szlify przed 2 rundą Mistrzostwo Polski Tobikart, część dopiero rozpoczęła swoją przygodę z wyścigami, a kliku wróciło po dłuższym odpoczynku do rywalizacji. Zawody w niezmienionej formule, ale na nowej konfiguracji toru, która nadal mam jeszcze kilka tajemnic do odkrycia. Kwalifikacje jako jedyny z czasem poniżej 39.000 wygrał Kuba Bieniek (38,902). Kolejne pozycje uzyskali: Jakub Czernal (+00,133), Ryszard Sawicki (+00,265). Łącznie 15 zawodników poniżej 1 sekundy różnicy, na 1 szybkim okrążeniu pomiarowym. Swoje prefinały, mimo presji mocnych zawodników z tyłu, wygrali Bieniek przed Sawicką i Sawickim oraz Czernal przed Chrzanem i Borowcem. Bieniek powtórzył świetny wyniki z kwalifikacji i ponownie uzyskał najlepszy czas w prefinałach, co dało mu pole position w finale A. Finał B, wygrał z zapasem ponad 4 sekund na rywalem, Artur Korba. 2. debiutujący Alexander Malec, który w wyścigu przebił się o 2 pozycję. Podium ze stratą 12,289 sekundy zamknął Kuba Werłos. Brawa należą się również 9-letniej Emilii, która dzielnie wywalczyła 5 lokatę. Finał A sporo przetasowań, walki i wyprzedzeń. Wyścig zdecydowanie wygrał Jakub Czernal, który wyprzedził Bieńka o ponad 10 sekund. 3. miejsce przypadło Mateuszowi Gilowi, który podobnie jak Jakub Orłowski (P7) zanotował awans o 4 pozycje.



Pierwszy wyścigi na nowej konfiguracji toru
Tym razem 20 zawodników startujących w 2Heats musiało się zmierzyć nie tylko z rywalami, ale również z nowym układem toru, na którym nie rozgrywano jeszcze wyścigów. W kwalifikacjach najlepiej spisali się Kasia Sawicka (39,023), Kuba Bieniek (+00,376) oraz Łukasz Rosłanowski (+00,412). Różnica między pierwszym a ostatnim kierowcą, na 1 okrążeniu pomiarowym, wyniosła jedynie 2,450 sekundy, a 12 zawodników uzyskało czas poniżej 1 sekundy różnicy. Kwalifikacje pokazały, że będą to bardzo wyrównane zawody, a o wynikach zadecydują błędy indywidualne. I tak też było. Swoje prefinały pewnie wygrali Sawicka przed Rosłanowskim i Gilem oraz Bieniek przed Greńczukiem i Borowcem. W prefinałach awans uzyskał Gutt po pewnym wejściu w 180′ na Osińskim, Kamieniarz wyprzedając Werłosa i Borowiec, który wykorzystał nieudany atak Piechulskiego i przecisnął się o jedno oczko wyżej. W finałach z pit-stopami dużo większe roszady. W wyścigu B zwycięzcą został Jakub Orłowski, który awansował po karze cofnięcia pozycji dla Jarka Kamieniarza (P3) za faul na Rewuckim (P2). 4 miejsce dla Kuśmierka, który zanotował awans o 3 pozycje. W finale A, z zapasem ponad 5 sekund na Rosłanowskim, pewnie wygrała Sawicka. Trzeci Ernest Greńczuk. Spor pecha miał Mateusz Gil, który ostatnio jest w bardzo dobrej formie i od kilku wyścigów nie schodził z podium. Tym razem nieudany atak na Gucie, przypłacił dłuższym postojem w oponach, a później popełnił błąd wjeżdżając do zajętego tunelu podczas pit-stopu. Ostatecznie zajął przedostanie miejsce, przed Bieńkiem, który przez nieporozumienie zjechał okrążenie wcześniej.


Znamy już 10 zawodników, którzy wywalczyli awans do Last Man Standing

18 zawodników walczyło w ostatnim sierpniowym wyścigu 2Heats o awans do nowej formy rywalizacji Last Man Standing. Wśród zawodników 2 debiutantów i doświadczona, ale nie startującą dotychczas w wyścigach, 9 letnia Emilia Chrzan! Kwalifikacje z najlepszym czasem 43,046 wygrał Krystian Chrzan, kolejni Kuba Bieniek (+00,100) i Jarek Kamieniarz (00,189). Prefinały, rozegrane w 2 grupach (po 9 zawodników), wygrali Chrzan przed Kamieniarzem i Gilem oraz Bieniek przed Rosłanowskim i Kaczmarkiem. O ile w pierwszym wyścigu zasadniczo wszyscy zawodnicy dojechali w kolejności startowej, to 2 drugim sporo przetasowań. Po faulach Greńczuka i Kuśmierka połowa stawki awansowała o 1-2 oczka w górę, a obaj zawodnicy nie uzyskali bezpośrednio awansu do Finału A zajmując dopiero 6 i 7 miejsce. W finale B roszady tylko w górnej części stawki. Bratobójczy pojedynek Buczkowskich – ostatecznie po faul Jakuba i cofnięciu pozycji, wygrywa Wojciech zajmując 3. miejsce. Kuśmierek i Greńczuk pokazali dobrą jazdę i zajęli kojono 2. i 1. miejsce. Greńczuk dodatkowo otrzymał awans do finału A, gdzie zaliczył największy ilość uzyskanych pozycji (P5). Na 3 miejscu w Finale A Mateusz Gil, dla którego jest to już 4. z rzędu podium w zawodach. 2. Krystian Chrzan, który stracił pozycję lidera, głównie przez zbyt późno wykonany pit-stop. Świetnie natomiast pojechał Łukasz Rosłanowski, który doskonale taktycznie rozegrał wyścig, uzyskał najlepszy czas zawodów i awans o 2 pozycje. Tym samym zapewnił sobie nie tylko 1 miejsce w wyścigu, ale również w klasyfikacji Last Man Standing zdobywając 118 pkt i wyprzedzając dotychczasowo lider Mateusza Gila (111 pkt). Ostatnim zawodnikiem z awansem do LMS jest Kuba Werłos (38 pkt). Termin zawodów LMS ogłosimy niebawem. 



Świetna frekwencja, nie przewidywalne zawody i goście specjalni – tak można podsumować poniedziałkową rywalizację 2Heats.

23 zawodników w tym goście specjalni: Max Solarski, Maciej Hamera i David Aulejtner kierowcy 303 Squadron Team, którzy regularnie występują w brytyjskiej ekstraklasie kartingowej Super One Series! Zawody rozpoczęliśmy tradycyjnie od kwalifikacji na jednym okrążeniu pomiarowym, w których najlepiej pojechali Kasia Sawicka (42,768), Jarek Kamieniarz (+00,164) i Ernest Greńczuk (+00,307). 16 zawodników uzyskało czas poniżej 44.000, co świadczyło o bardzo wyrównanym poziomie zawodów. O ile kwalifikacje były dość przewidywalne i cała czołówka uplasowała się wysoko, to to co wydarzyło się w prefinałach, mogło wprawić w osłupienie. Borowiec 20 sekund kary, Rewucki po incydencie utknął w oponach, Kamieniarz faulowany, Czernal faulującym, podobnie jak Kuśmierek. Nikt z nich nie awansował do głównego finału! Swoje prefinały wygrali natomiast Sawicka i Gutt, a po porównaniu best lap to Gutt zajął pole position do wyścigu A. Finał B bardzo emocjonujący, czołowi zawodnicy na tyle stawki musieli powalczyć od lepsze pozycje. Wszystkim ta sztuka się udała, awansy po 4-5 pozycji i ostatecznie pierwszy na mecie Artur Kuśmierek, 2. Tomasz Rewucki, 3. Jarek Kamieniarz. Mimo, że wyniki nie były dla nich zbyt zadowalające, to ilość wyprzedzeń, ataków i walki sprawiła im wiele radości. W finale a przez większość wyścigu prowadził Gutt, który bronił się przed Sawicką i Greńczukiem. Obronna nitka, a co za tym idzie czasy na poziomie 42:200 skrzętnie wykorzystali Rosłanowski i Gil, którzy zdecydowali się na zjazd do pit stopu dopiero pod koniec wyścigu. Przez większość okrążeń mieli czysty tor i kręcili czasy w granicach 41:800. To wystarczyło aby wyjechać z ponad 4 sekundową przewagą nad Guttem, awansować o 4-5 pozycji i spokojnie dowieźć wynik do mety. Dla Gila, było to kolejne podium w 2Heats. Umocnił się w klasyfikacji Last Man Standing i dodatkowo otrzymał zaproszenie od 303 Squadron Team do Wielkiej Brytanii, gdzie na ich sprzęcie spróbuje, jak smakują wyścigi wyczynowymi gokartami.




2Heats w starej, sprawdzonej formule, ale z nowością. Tym razem, każdy wyścig serii 2Heats, zarówno prefinał jak i finał będą punktowane. 10 kierowców, którzy uzbierają najwięcej punktów w sierpniu, wystartuje w nowości „Last Man Standing”. W pierwszej rywalizacji do wyścigu stanęło 8 zawodników, w tym 2 absolutnych debiutantów. W kwalifikacjach najlepiej zaprezentowali się Piotr Szydłowski (42,808), Mateusz Gil (+00,055) i Łukasz Rosłanowski (+00,137). Cała trójka jako jedyna pokonała barierę 43 sekund i w takiej też kolejności wystartowali do prefinału. Szydłowski cieszył się liderowaniem w wyścigu przez kilka pierwszych okrążeń, potem świetnym atakiem popisał się Mateusz Gil. Idealnie „wszedł po łokieć” na nawrocie i objął prowadzenie, które utrzymał do mety z zapasem ponad 5 sekund. W dalszej części stawki sporo ataków, ale ostatecznie bez zmian pozycji. Finał główny, to przede wszystkim strategia na pit-stopy. Jak pierwszy do parku maszyn zjechał Szydłowski, jak się później okazało, była to fatalna decyzja. Po wyjeździe utknął na chwilę za dublowanymi zawodnikami, którzy chwilę potem zjechali do PS i wyjechali ponownie przed nim. Te manewry kosztowały go co najmniej 8 sekund i stratę 2 lokat. Zyskał za to Michał Gutt, który czysto wszedł… i wyprzedzającemu Szydłowskiemu i dublowanym zawodnikom… w jednym zakręcie. Metę jako pierwszy pokonał Mateusz Gil, który cały wyścig prowadził z bezpieczną przewagą. Niestety na ostatnim okrążeniu utknął za dublowanymi zawodnikami i stracił wcześniej wypracowaną przewagę. Za jego plecami szybko pojawił się Łukasz Rosłanowski, który zniwelował stratę do 0,379 i po karze +5 sek dla Gila za pit-stop wygrał zawody. W klasyfikacji prowadzi Gil (41 pkt), 2. Rosłanowski (40 pkt) 3. Szydłowski (32 pkt).

10 osobowa stawka kierowców w środowym 2Heats. Kwalifikacje wyjątkowo pechowe dla Ryszarda Sawickiego, który nie ukończył okrążenia pomiarowego. Z tym zadnieniem najlepiej poradzili sobie Mateusz Gil (42,930), Artur Kuśmierek (+00,036) i Jarek Kamieniarz (+0,135). Wyścig Prefinałowy również należał do Gila, który spokojnie kontrolował sytuacje i z zapasem ponad 7 sekund nad Kuśmierkiem minął linię mety. Sporo pracy miał Michał Szymański, który zaliczył awans o 2 oczka i przez resztę wyścig bronił się przed aktualnym Mistrzem Dolnego Śląska – Jarkiem Kamieniarzem. Z tyłu sporo walki jak i również kar. Dawid Szczęsny z największą ilością wyprzedzeń (awans o 3), Maszup, Piechulski i Sawicki cofnięci o pozycje po faulach. Finał główny znowu padł łupem Mateusza Gila, który uzyskując najlepszy czas zawodów potwierdził dominację w całych zawodach. Kuśmierek i Szymański musieli ustąpić miejsca Kamieniarzowi, który świetnie zaplanował zjazd do pit-stopu i wykorzystał pusty tor kręcąc czasy lepsze średnio po 0,100 sek na okrążeniu. Maszup i Chuniaiev z karami za nie właściwie wykonany pit-stop, mimo to, ten drugi zadowolony, z wyścigu na wyścig co raz mniejszy wymiar kar 😀

 

Po blisko miesięcznej przerwie, wróciliśmy do ścigania w serii 2Heats. Na starcie pojawiło się 15 zawodników, którzy wystartowali się w jednej grupie. Pełna flota gokartów na torze, można był zatem spodziewać się ciekawej rywalizacji! W kwalifikacjach 6. zawodników z czasem poniżej 43:000. Najszybciej, jedno okrążenie pomiarowe pokonał Jarek Kamieniarz (42,532), dalej Ryszard Sawicki (+00,022) i Adam Lenartowski (+00,046). W prefinale zdecydowanie, z zapasem ponad 9,5 sekundy, zwyciężył Kamieniarz, który spokojnie liderował przez cały wyścig. Świetnie pojechał Leszek Borowiec, który uzyskał aż 4 pozycje w bardzo mocnej stawce i ostatecznie wywalczył 2 miejsce. 3. Ryszard Sawicki, który konsekwentnie bronił się przed peletonem 5 zawodników. Bardzo dobrze również Mateusz Gil – awans o 3 pozycje. Finał główny, to zasadniczo powtórka z poprzedniego wyścigu. Ponownie samodzielna ucieczka Kamieniarza, który potwierdził świetną formę. Ponad 15 sekundowa przewaga na 3. zawodnikiem, wypracowana dzięki świetnemu tempu, ale i również niezłej „młucce” między zawodnikami z pozycji 3-8, którzy na metę wjechali wózek w wózek. Jednym słowem w grupie pościgowej sporo walki, awansów, spadków i deptania po piętach. Jedynym zawodnikiem, który próbował nawiązać walkę z liderem był Jakub Czernal (strata 3,107), ale po faulu na Lenartowskim został cofnięty na 8. pozycję. Ostatecznie wygrywa Jarek Kamieniarz, 2. Leszek Borowiec, 3. Mateusz Gil, który zanotował awans o kolejne 4 oczka – MVP zawodów 😀


Wczorajszy wyścig dostarczył nam dużo więcej emocji, niż to co mogliśmy oglądać podczas meczu otwarcia naszej reprezentacji 😀 14 zawodników wystartowało do kwalifikacji na rewersie. Zdecydowanie najlepiej, jako jedyny z czasem poniżej 43:000, wypadł Jakub Czernal (42,628). Pozostałe czołowe pola do wyścigu A uzupełnili Mateusz Gil (+00,432) i Dawid Szczęsny (+00,491). Tak też, panowie pewnie zakończyli swój pierwszy wyścig. Sporo natomiast działo się w środku stawki. Wracająca po dłuższej przerwie do wyścigów Kinga Przymuszała atakowała z przeciwników w każdym możliwym zakręcie. Nabuzowana emocjami, żądna rywalizacji została upomniana przez sędziów za zbyt agresywną jazdę i cofnięta o pozycję za faul 😀 Podobnie Leszek Borowiec, który również po faulu na Wojciechu Buczkowski otrzymał karę pozycyjną. W finale głównym ponownie tryumfował Jakub Czernal, z ponad 10 sekundowym zapasem nad 2. Dawidem Szczęsnym, który w dużej mierze przyczynił się do bezstresowej jazdy lidera. Dawid na początku awansował o jedną pozycję po faulu na Gilu, a przez resztę wyścigu odpierał ataki przeciwników. Ciężka praca w obronie i powstrzymywanie peletonu, pozwoliło na spokojną ucieczkę Czernala. Szczęsny ostatecznie spada na 3 miejsce, 2. Mateusz Gil.  


10 zawodników stanęło do rywalizacji w 2Heats. Połowa z nich z czasami poniżej 44:000 uplasowała się w pierwszej 5. kwalifikacji. Najszybszy Jarek Kamieniarz z czasem 43,057, 2. Kasia Sawicka (+00,051), 3. Piotr Szydłowski (+00,279). W takiej też kolejności czołówka wystartowała do prefinału. Na samym starcie Jarek Kamieniarz popełnił falstart (+5 sek kary) i starał się narzucić szybkie tempo aby wypracować jak największą przewagę nad resztą stawki. Niestety nie udało mu się zgubić peletonu i ostatecznie po nałożeniu kary zajął 4 miejsce. Na metę prefinału na 2. lokacie dojechał Sawicka, ale po karze technicznej (+5 sek), zawody zakończyła za Kamieniarzem na P5. Zwycięzca prefinału, mimo że jako 3 pokonał metę wyścigu, został Piotr Szydłowski. Awansowali również Mateusz Gil (P2) i Wojciech Buczkowski (P3). W finale głównym Szydłowski spokojnie prowadził przez cały wyścig i jako pierwszy zameldował się na mecie. Spotkał go niestety podobny scenariusz jak liderów w pierwszym wyścigu. Błędy podczas zjazdu na pit-stop kosztowały go 10 sekund kary i spadek na 3 lokatę. Stracił również Buczkowski (-1P), który przejechał wyznaczoną linię w pit-stop i również otrzymał karę (+5 sek). Bezbłędnie, wykorzystując potknięcia rywali pojechał Mateusz Gil, który zajął 2 miejsce. Zawody ostatecznie wygrała Kasia Sawicka, notując awans o 4 pozycję i najlepszy czas zawodów. Potwierdza się powiedzenie, że „zimna głowa” to podstawa w wyścigu 😀

2Heats tym razem kameralnie, ale w ciekawym składzie. 4 bardzo doświadczonych zawodników: Greńczuk, Gil, Gutt i Kamieniarz kontra 4 robiących imponujące postępy w ostatnim czasie: Buczkowski W., Buczkowski J., Kuśmierek i Zawiślak. Zawody rozpoczęły się od kwalifikacji na tzw. rewersie i tutaj pierwsza niespodzianka! Najlepszy czas 1 okrążenia uzyskał Wojciech Buczkowski (43,330) wyprzedzając Mateusza Gila (+00,068) i Ernesta Greńczuka (+00,268). Buczkowski jednak długo prowadzeniem w prefinale się nie nacieszył. Faulowany przez Gila, spadł o kilka pozycji i po nałożeniu kary na atakującego zawody zakończył ostatecznie na 5 pozycji. Sytuację skrzętnie wykorzystali pozostali zawodnicy. Zwyciężył Greńczuk (awans +2P) 2. Kamieniarz (+2P) i kolejna niespodzianka Artur Kuśmierek (+2P). Wyścig finałowy, poza karą dla Kuśmierka za błąd w pit-stopie, bardzo czysty i w duchu fair play! Główną rolę odegrała strategia zjazdu do parku maszyn. Świetną robotę wykonał Jarek Kamieniarz, który od razu zjechał do PS unikając bezpośredniej rywalizacji i przepychanek z pozostałymi zawodnikami. Po wyjeździe narzucił świetne tempo, jako jedyny schodzą z czasem poniżej 42:000 sek. To pozwoliło mu uzyskać przewagę ponad 5 sekund nad wyjeżdżający z postoju Greńczukiem, który liderował przez większość wyścigu. 3. w finale Wojciech Buczkowski, który awansował o 2 pozycje i trochę odrobił straty poniesione w prefinale.

Podsumowując Mistrzowie 13:5 Pretendenci 😀



17 zawodników wzięło udział w kolejnym wyścigu 2Heats. Tym razem kwalifikacje odbyły się na tzw. rewersie, czyli w kierunku odwrotnym niż normalnie mamy okazję jeździć. 1-3 bezapelacyjnie wywalczyli zawodnicy Bieniek Racing Team w składzie Jakub Czernal (42,673), Kuba Bieniek (+0,313), Leszek Borowiec (+0,468). W prefinale A, Jarek Kamieniarz pokazał klasę, wykorzystując błędy przeciwników awansował o 2 pozycję i wygrał swój wyścig. W dalszej stawce bez zmian, mimo, że zawodnicy „łączyli” się w pary i przez większość wyścigu toczyli ciekawe pojedynki. W Prefinale B, Kuba Bieniek pokazał jak należy się bronić przez całe 12 okążeń. Mimo, że co rusz, zmieniali się zawodnicy za jego plecami, nikomu nie udało się uzyskać pozycji! W finale B, pewnie po zwycięstwo kroczył Jakub Orłowski… gdyby nie kara techniczna (5 sek). Ostatecznie kończy zawody na 2. miejscu. Zwycięża Michał Marczewski, 3., po raz pierwszy na podium – Marcin Kurczyński.  W finale głównym, ze sporym zapasem blisko 7 sekund, na mecie melduje się Jarek Kamieniarz. 2. Kuba Bieniek, 3. Leszek Borowiec, cofnięty o jedną pozycję za faul na Bieńku właśnie. Świetnie również Ernest Greńczuk, który do finału awansował jako „lucky loser” i zaliczył awans aż o 4 pozycje w bardzo mocnej stawce.




18 zawodników na starcie 2Heats. Stawka bardzo zróżnicowana, cześć stałych, topowych zawodników, część wracająca do wyścigów po dłuższej przerwie oraz debiutanci. Tak wymieszany skład gwarantował ciekawą rywalizację. W kwalifikacjach na jednym okrążeniu, najlepiej spisał się Leszek Borowiec (42,606), tuż za nim Jarek Zen Kamieniarz (+00,092), obaj wywalczyli pierwsze pola startowe do prefinałów. Utrzymanie pozycji w wyścigach niestety im się nie powiodło. Obaj stracili pozycję na rzecz zawodników tuż za ich plecami. Prefinał A wygrał Kuba Cz, który na jednym z ostatnich kółek, zaliczył świetnie wejście „pod łokieć”, a w prefinale B, po uzyskaniu pozycji w pierwszym zakręcie, Adam Lenartowski. Finał B, to pech Marcin Kurczyński, który faulowany spadł na ostatnią pozycję. Determinacja i dobre tempo z sukcesem pozwoliło mu nawiązać kontakt z czołówką i ostatecznie zająć 4. miejsce. Zwycięzcą Finału B został Tomasz Solski, 2 i 3 miejsce Wojciech i Jakub Buczkowscy. W głównym wyścigu finałowym, Adam Lenartowski musiał się zmierzyć z dwoma zawodnikami Bieniek Racing Team (Czernal / Borowiec) i Jarkiem Kamieniarzem. Goniący lidera szybko zdecydowali się na zjazd do pit stopu, zapewniając sobie czysty tor i dyktując własne tempo. Lenartowski zjazd zaplanował dopiero pod koniec wyścigu i niestety z parku maszyn wyjechał za całą 3., ostatecznie kończąc zawody tuż za podium. Na mecie pierwszy, z zapasem prawie 2,5 sekundy, Jakub Czernal, 2. Leszek Borowiec, 3. Jarek Kamieniarz. Gratulacje! 




Kolejny bardzo emocjonujący wyścig 2Heats! Komplet 24. zawodników stanęło na starcie cieszącego się sporym zainteresowaniem wyścigu serii 2Heats. Po przejeździe kwalifikacyjnym na 1 okrążeniu pomiarowym, 5 zawodnikom udało się złamać barierę 43.000 sekund. Najlepiej zaprezentowali się adepci szkółki kartingowej: Krystian Chrzan (42.765) i Ernest Greńczuk (42.795), którzy zajmując pierwsze dwa miejsca zapewnili sobie start do prefinałów z pole position. W prefinałach obaj potwierdzili dominację wygrywając swoje wyścig i zapowiadało się, że zwycięstwo w finale głównym rozstrzygną między sobą. Tradycyjnie już w prefinałach wysoko w tabeli czołowi zawodnicy Wrocław Racing Center: Jarek Kamieniarz (P2), Jakub Czernal (P3), Tomek Rewucki (P2) i Leszek Borowiec (P3). Niestety szczęścia zabrakło zwycięzcy Dolnośląskiej Ligi Kartingowej – Łukaszowi Rosłanowskiemu, który faulowany na pierwszych okrążeniach spadł na ostatnią lokatę. Szybkie tempo i świetna jazda pozwoliła odzyskać 6 pozycji i ostatecznie uzyskać awans do finału głównego, gdzie ponownie pokazał klasę i zawody zakończył na 7 miejscu. Finał B to sporo pracy dla sędziów. Łącznie nałożono na zawodników ponad 70 sekund kar, które mocno namieszały w klasyfikacji końcowej. Ostatecznie grupę B wygrał Maciej Maszup, 2. Michał Marczewski, 3. Artur Kuśmierek. W Finale A, główną rolę odegrały pit-stopy. Swoje szanse wykorzystali Mateusz Gil (awans o 7 pozycji), Tomek Rewucki i Jarek Kamieniarz, którzy świetnie zaplanowali strategię i po pit-stopach wyjechali przed swoimi konkurentami. W pit-stopie również, liderujący przez 16 okrążeń Krystian Chrzan, przegrał wyścig. Przestrzelony wjazd i brak możliwości wciśnięcia światła odliczającego czas, kosztowało go ponad 1,5 minuty i spadek z 1. na ostatnią pozycję. Lepiej wypadł konkurujący z Chrzanem przez całe zawody Ernest Greńczuk, który na metę dojechał jako 3. 2. miejsce dla Jarka Kamieniarza a zwycięzcą został Tomasz Rewucki. Bardzo dobry wyniki uzyskali również debiutujący w 2Heats Dawid Borek i Wojtek Nawrot. Gratulacje!

 


Kolejny wyścig 2Heats za nami. Tym razem 14 zawodników i start w jednej grupie, co mocno zaostrzyło rywalizację już od samego początku. Kwalifikacje zdecydowanie wygrała Kasia Sawicka, która jako jedyna przekroczyła barierę 43:000. Doskonale również pojechała pozostała „młodzieżówka” – Krystian Chrzan (P3) i Karol Osiński (P6), którzy ustąpili jedynie bardzo doświadczonym zawodnikom. Prefinał ponownie wygrała Sawicka, ale została ukarana 5 sekundową karą techniczną. Dzięki wcześniej wypracowanej przewadze w wyścigu, spadła jedynie za Krystiana Chrzana. Kary techniczne otrzymali również Borowiec, Czernal i Kamieniarz, co przetasowało tabelę i zapowiadało ciekawą rywalizację w Finale głównym. Ostatni wyścig, to ponownie dominacja młodych kierowców (Chrzan / Sawicka) i pogoń równie młodego Leszka Borowca 😀 Wyścig świetnie taktycznie rozegrał Jarek Kamieniarz, który z P10 przesunął się na P5, zaliczając jednocześnie największy awans w zawodach. W środku tabeli bardzo ciasno i sporo emocjonującej walki i przede wszystkim skutecznych ataków. Ostatecznie 2Heats po raz pierwszy wygrywa Krystian Chrzan, 2. Kasia Sawicka, 3. Leszek Borowiec. Gratulacje!


Trzeci wyścig z serii 2Heats ponownie cieszył się sporym zainteresowaniem! 22 kierowców, w tym 6 debiutantów, którzy nie mieli jeszcze okazji startować w bezpośredniej rywalizacji! Forma zawodów, podobnie jak w poprzednim tygodniu. 1 okrążenie kwalifikacyjne, 2 przedfinały na 12 okrążeń i 2 finały na 18 okrążeń z pit-stopem. Pierwsza 10. po kwalifikacjach ciasno, wszyscy w 1 sekundzie. Najlepszy rezultat osiągnął Jakub Czernal (42,773), dalej Tomasz Rewucki (+0,140) i Jarek Kamieniarz (+0,212 sek). Prefinał A ponownie wygrywa Czernal, za nim Kamieniarz i Chrzan, wszyscy utrzymali swoje pozycje ze startu. To zadanie nie udało się jednak Tomkowi Rewuckiemu, który prefinał B skończył na P3. Wyścig wygrywa Greńczuk, ale za falstart (+5sek) spada na 4 pozycję. Ostatecznie jako pierwszy zostaje sklasyfikowany Leszek Borowiec. Świetnie również zaprezentował się Marcin Buczkowski, który po przetasowaniach zakończył na P2. Finał B to przede wszystkim świetna walka w czołówce. Wojciech Buczkowski większość wyścigu nękany przez Jakuba Jim i Marcina Gancarza, którzy konsekwentnie „kąsali” nie tylko lidera, ale również sami siebie nawzajem. Ostatecznie Buczkowskiemu udało się urwać na 5 sekund i spokojnie dowieźć zwycięstwo. Jim po karze za pit-stop spada na 3 miejsce, Gancarz drugi. Finał A skończył się samotnym liderowanie Czernala, z konsekwentnie wypracowywaną przewagą 6,4 sek nad Kamieniarzem. Podium domknął Leszek Borowiec. Na uznanie zasługuje wynik Pawła Rejkowicza, który jako jedyny debiutant awansował do finału A. Gratulacje!


Druga odsłona 2Heats zaskoczyła nas przede wszystkim frekwencją. Spora ilością zawodników chętnych do startu – część oczekujących na torze, kilku wpisanych na listę rezerwową. Z planowanych 13 zawodników – 21. Nie mieliśmy wyjścia  podział na 2 grupy i lekko zmieniona formuła zawodów. Zamiast 2 klasycznych wyścigów, zorganizowaliśmy prefinały, do których zawodnicy zostali podzieleni na grupy PF A miejsca 1/3/5… PF B 2/4/6… na podstawie czasów uzyskanych w kwalifikacjach (1 okr. pomiarowe). Wyścigi prefinałowe na dystansie 12 okrążeń, o awansie decydowała nie tylko pozycja w wyścigu (awans miejsca 1-5 miejsca), ale również best lap osiągnięty w PF. Takie rozwiązanie zdecydowanie podniosło poziom rywalizacji. W przedfinałach mało przetasowań, ale walki nie brakowało. Humoru również… ogromne owacje od kibiców i rywali otrzymał Leszek Borowiec, który popełnił spory falstart  Swoje prefinały wygrali Ernest Greńczuk i Jarek Kamieniarz odjeżdżając rywalom na kolejno 5,400 i 2,690 sek. Finał B rozpoczął się od małego zamieszania w pierwszym zakręcie. Liderzy po starcie utknęli w nawrocie, a sytuację doskonale wykorzystali Michal Gutt i Ryszard Sawicki, którzy przebili o 3-4 pozycję i do końca toczyli walkę o zwycięstwo. Ostatecznie po karze za pit-stop Ryszard Sawicki spada 3. pozycję. 2 Wojciech Buczkowski, a Finał B zwyciężył Michal Gutt. Finał A to samotna walka „w czubie” Jareka Kamieniarza z Ernestem Greńczukiem, którzy na metę dojechali z ponad 9 sekundową przewagą nad 3. Jakubem Czernalem. Gratulacje dla wszystkich zawodników za bardzo emocjonujące zawody! Świetnie się Was ogłada 

Wczoraj debiutowaliśmy z nową formą zawodów! 2Heats, to krótkie kwalifikacje i 2 wyścigi, a ostatni dodatkowo z obowiązkowym pit stopem. W 5 minutowych kwalifikacjach najszybszy okazał się Leszek Borowiec, który na ostatnim piątym okrążeniu uzyskał czas 43,158 i zapewnił sobie start do wyścigu A z pole position. P2 Kuba Czernal (43,173) i P3, wracający po dłuższej przerwie Jarek Kamieniarz (43,240). Tempo w kwalifikacjach bardzo wyrównane, 10 z 12 zawodników zmieściło się w różnicy mniejszej niż 0,5 sekundy. Wyścig A dostarczył sporo emocji za sprawą dużej ilość ataków i wyprzedzeń. Na wyróżnienie zasługuje bardzo dobra jazda Ernest Greńczuk, który zanotował 4. czyste wejścia, co dało mu ostatecznie awans na P3 do kolejnego wyścigu. Czernal wyścig kończy na 2. pozycji, Kamieniarz 2 oczka w górę i awansuje na P1. Wyścig B zaczął się od próby odzyskania straconych miejsc w poprzedniej jeździe przez Leszek Borowiec. Atak skończył się nie małym zamieszaniem, spadkiem lidera wyścigu na ostatnią pozycję, przetasowaniem w czołówce i oczywiście karą dla Borowca. Obronną ręką z całej sytuacji wyszedł Jakub Czernal, który objął prowadzenie i pewnie dowiózł je do końca. Ernest Greńczuk, mimo faulu na nim, również szybko się pozbierał i pewnie utrzymał drugą lokatę. Podium zamknął Borowiec, który mimo kary czasowej nadrobił wystarczającą przewagę nad kolejnym zawodnikiem. Kamieniarz mimo spadku na ostatnie miejsce po incydencie, nadrobił kilka pozycji i ostatecznie zawody zakończył na P5. Świetnie również Kuba Bieniek, który po każe w wyścigu A i starcie z 11 pozycji awansował o 5 pozycji. Brawa należą się również debiutantom: Wojciech i Jakub Buczkowscy mimo tak mocnej stawki, dzielnie walczyli w obu wyścigach bijąc swoje życiówki!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress